501 665 682
Zadzwoń Napisz

Prawo nowych technologii

Umowy IT i prawa do kodu, rozliczenia działalności twórczej, regulaminy i dane osobowe. Jestem radcą prawnym i doradcą podatkowym, więc w tej branży patrzę na umowę i na podatek jako na jedną sprawę, a nie dwie.

Wstępna rozmowa telefoniczna jest bezpłatna

Radca prawny i doradca podatkowy

IP BOX od strony prawnej i podatkowej

Żyrardów i Mszczonów

Możliwa współpraca zdalna

Dla kogo

Dwie strony tego samego stołu

Tworzysz oprogramowanie

Software house, agencja, freelancer na kontrakcie B2B. Sprzedajesz efekt swojej pracy i musisz mieć pewność, że masz co sprzedawać.

  • Umowy z klientami i przenoszenie praw do kodu
  • Umowy z programistami i podwykonawcami
  • Rozliczenie działalności twórczej, w tym IP BOX
  • Spory ze zleceniodawcą o zakres, jakość albo zapłatę
Zamawiasz oprogramowanie

Firma, która wdraża system, buduje aplikację albo zleca rozwój oprogramowania. Płacisz za coś, co ma potem służyć Twojemu biznesowi przez lata.

  • Umowy wdrożeniowe, utrzymaniowe i SLA
  • Sprawdzenie, czy naprawdę nabywasz prawa do zamawianego kodu
  • Licencje i zasady dalszego rozwoju systemu
  • Spory z wykonawcą przy opóźnieniach i wadach

Prowadzisz sklep, aplikację albo usługę cyfrową? Wtedy dochodzą jeszcze regulaminy, dane osobowe i obowiązki wobec konsumentów. Tym również się zajmuję, a szczegóły znajdziesz niżej.

W czym jeszcze pomagam
Sprawdź sam

Pięć pytań, które warto sobie zadać

Zacznę od rzeczy, która zaskakuje większość moich klientów. Zapłata za projekt sama w sobie nie daje praw do niego. W modelu B2B ani wykonanie zlecenia, ani przelew nie powodują automatycznego przejścia majątkowych praw autorskich. Decyduje wyłącznie treść umowy. Otwórz swoją umowę i sprawdź pięć rzeczy.

Pytanie01

Czy umowa ma formę pisemną?

Przeniesienie majątkowych praw autorskich wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. Ustalenia mailowe, choćby najbardziej szczegółowe, tego nie zastąpią.

Pytanie02

Czy wymienia konkretne pola eksploatacji?

Zdanie „prawa autorskie zostają przeniesione na zamawiającego" nie wystarcza. Umowa musi wyliczać konkretne sposoby korzystania z utworu. Jeśli takiego wyliczenia nie ma, przyjmuje się, że prawa nie przeszły.

Pytanie03

Czy określa moment przejścia praw?

Z chwilą zapłaty, odbioru, przekazania kodu? Brak tego zapisu potrafi być źródłem sporu dokładnie wtedy, gdy współpraca się psuje.

Pytanie04

Czy rozróżnia licencję od przeniesienia praw?

To dwie zupełnie różne rzeczy. Przy licencji prawa zostają u twórcy, a Ty dostajesz tylko zgodę na korzystanie, często ograniczoną. Umowy potrafią mieszać oba pojęcia w jednym paragrafie.

Pytanie05

Czy obejmuje kod tworzony przez podwykonawców?

Jeśli wykonawca korzystał z freelancerów albo innych firm, jego własna umowa z nimi decyduje o tym, czy w ogóle miał co Tobie przekazać.

Odpowiedź „nie wiem" przy którymkolwiek z tych pytań to zwykle miejsce, w którym leży problem.

Jeśli zamawiasz Ryzykujesz, że po zakończeniu projektu nie będziesz mógł legalnie rozwijać ani odsprzedać systemu, za który zapłaciłeś.
Jeśli tworzysz Ryzykujesz, że sprzedajesz klientowi prawa, których sam nie posiadasz, bo nie zabezpieczyłeś ich u własnych programistów. To Twoja odpowiedzialność, nie ich.
Najsłabsze ogniwo

Prawa przechodzą tylko tak daleko, jak sięga najsłabsze ogniwo

W typowym projekcie kod przechodzi przez kilka rąk. Programista tworzy go dla software house'u, software house przekazuje klientowi, a klient zakłada, że jest właścicielem. Ten łańcuch działa jednak wyłącznie wtedy, gdy każde jego ogniwo jest szczelne.

Brak skutecznego przeniesienia

Jeśli programista nie przeniósł praw skutecznie, software house nie ma czego przenieść dalej. A skoro nie ma czego przenieść, zamawiający nie nabywa niczego, nawet jeśli jego własna umowa jest napisana perfekcyjnie i nawet jeśli zapłacił całą kwotę.

Twoja strona stołu

Jeśli zamawiasz oprogramowanie

Warto zapytać wykonawcę, jak ma uregulowane relacje z własnymi programistami. Dobra umowa zawiera jego oświadczenie, że przysługują mu prawa do całości i że ponosi odpowiedzialność, gdyby okazało się inaczej.

Twoja strona stołu

Jeśli tworzysz oprogramowanie

To ryzyko jest po Twojej stronie. Umowa z klientem może być wzorowa, ale jeśli nie zabezpieczyłeś praw u swoich podwykonawców, sprzedajesz coś, czego nie masz. Konsekwencją bywa nie tylko spór, ale też sytuacja, w której kluczowego fragmentu systemu nie można legalnie rozwijać ani odsprzedać.

Nowe pytanie

Im mniej człowieka w kodzie, tym słabsza podstawa praw

To pytanie zadaje mi dziś prawie każdy klient z branży i uczciwie trzeba powiedzieć, że praktyka dopiero się kształtuje. Wiadomo jednak, na czym stoi cała konstrukcja: ochrona prawnoautorska programu komputerowego opiera się na tym, że jest on przejawem twórczej działalności o indywidualnym charakterze. Jeśli swoboda twórcza autora zostaje wyeliminowana albo ograniczona, ochrona nie przysługuje.

Konsekwencje są dwie i obie są poważne.

Po pierwsze, własność. Jeśli fragment kodu nie jest chroniony prawem autorskim, to nie ma czego przenosić umową. Nie da się sprzedać praw do czegoś, do czego prawa nie powstały.

Po drugie, podatki. Prawo do preferencyjnego rozliczenia działalności twórczej opiera się dokładnie na tej samej podstawie. Brak ochrony prawnoautorskiej oznacza brak podstawy do ulgi, o czym piszę szerzej w kolejnej sekcji.

Co z tego wynika w praktyce. Nie chodzi o to, żeby nie korzystać z narzędzi AI, bo korzysta z nich dziś każdy. Chodzi o to, żeby umieć wykazać, na czym polegał Twój wkład: jakie decyzje projektowe podjąłeś, co zaprojektowałeś, co zweryfikowałeś i zmodyfikowałeś. Warto opisywać to w dokumentacji projektu na bieżąco, a nie odtwarzać po roku, gdy ktoś zacznie pytać.

Prawo i podatki w jednym

Ulga podatkowa, którą rozstrzyga prawo autorskie

IP BOX pozwala rozliczać dochód z kwalifikowanych praw własności intelektualnej według preferencyjnej stawki. Formalnie jest to sprawa podatkowa. W praktyce wygrywa się ją albo przegrywa na pytaniach z prawa autorskiego i na treści umów.

Prawo autorskie Podatki IP BOX
Ulga leży w części wspólnej. Urząd sprawdza obie strony naraz.

Dlaczego to jest problem dla większości firm. Doradca podatkowy policzy ulgę, ale zwykle nie oceni, czy Twoja umowa skutecznie przenosi prawa i czy wynagrodzenie za przeniesienie zostało w niej właściwie wyodrębnione. Prawnik oceni umowę, ale nie policzy dochodu kwalifikowanego ani nie poprowadzi ewidencji. Tymczasem urząd sprawdza jedno i drugie naraz.

Gdzie najczęściej się to sypie

W umowie

Kwoty deklarowane jako wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich nierzadko nie mają pokrycia w żadnych ustaleniach z kontrahentem. Umowa powinna jasno określać sposób przenoszenia praw, moment ich przejścia oraz zasady wynagradzania za efekty pracy twórczej.

W ewidencji

Musi być prowadzona na bieżąco. Sporządzenie jej dopiero po zakończeniu roku, przed złożeniem zeznania, pozbawia prawa do preferencyjnej stawki, nawet jeśli merytorycznie wszystko było w porządku.

W kwalifikacji

To, czy dany efekt pracy w ogóle podlega ochronie prawnoautorskiej, jest pytaniem prawnym, a nie księgowym.

Czego nie obiecuję

Interpretacja indywidualna jest przydatna i zwykle warto o nią wystąpić, ale nie chroni w stu procentach. Organy potrafią przerzucić ciężar kwalifikacji z powrotem na podatnika, pytając go o to, co same powinny rozstrzygnąć. Kontrole w tym obszarze są prowadzone uważnie. Dlatego nie powiem Ci, że ulga na pewno Ci przysługuje. Powiem, jak oceniam Twoją sytuację, gdzie widzę słabe punkty i co da się poprawić. A jeśli uznam, że ryzyko jest zbyt duże, usłyszysz to wprost, zanim cokolwiek rozliczysz.

Pozostałe obszary

W czym jeszcze pomagam

  • Umowy wdrożeniowe, utrzymaniowe i SLA
  • Licencje i zasady dalszego rozwoju oprogramowania
  • Dane osobowe i umowy powierzenia
  • Regulaminy sklepów, aplikacji i usług cyfrowych
  • Obowiązki wobec konsumentów w handlu online
  • Ochrona know-how i tajemnicy przedsiębiorstwa
  • Spory dotyczące oprogramowania i wdrożeń
Pojedyncza umowa spoza branży IT — analiza i przygotowanie umów
Dlaczego ja

Co dostajesz, oprócz znajomości przepisów

Powód 01 — Wspólny język

Nie musisz tłumaczyć mi, czym jest repozytorium

Rozumiem, jak powstaje oprogramowanie: że wymagania zmieniają się w trakcie, że część pracy jest odtwórcza, a część twórcza, i że kod rzadko powstaje w jednej głowie. Dzięki temu rozmawiamy o Twoim projekcie, a nie o tym, jak on działa.

Powód 02 — Umowa i podatek naraz

W tej branży to jedna sprawa, nie dwie

Sposób sformułowania umowy o przeniesienie praw przekłada się bezpośrednio na to, jak rozliczysz dochód. Jestem radcą prawnym i doradcą podatkowym, więc oceniam obie strony tego samego zapisu, zamiast odsyłać Cię do drugiego specjalisty i liczyć, że powie to samo.

Powód 03 — Ciągłość

Jeśli dojdzie do sporu, znam tę umowę

Sprawy sądowe prowadzę osobiście. Gdyby kiedykolwiek doszło do sporu z wykonawcą, zleceniodawcą albo do postępowania podatkowego, nie zaczynamy od tłumaczenia komuś obcemu, jak wyglądał ten projekt.

W praktyce

Od pierwszego telefonu do uporządkowanej sytuacji

1 Bezpłatnie

Wstępna rozmowa telefoniczna

Opowiadasz, czym się zajmujesz i co Cię niepokoi. Powiem Ci wstępnie, czy widzę tu ryzyko i od czego zacząć. Bez zobowiązań.

Zadzwoń
2

Przegląd tego, co już masz

Umowy z programistami, umowy z klientami, a jeśli korzystasz z preferencyjnego rozliczenia, także ewidencja i interpretacja. To moment, w którym zwykle wychodzi, gdzie łańcuch jest pęknięty.

3

Plan naprawy i wycena

Dostajesz listę rzeczy do poprawienia uporządkowaną według wagi, razem z informacją, co jest pilne, a co może poczekać. Z góry wiesz, co robię i ile to kosztuje.

4

Wdrażamy zmiany

Przygotowuję umowy i aneksy, porządkuję dokumentację, a jeśli trzeba, reprezentuję Cię w sporze albo w postępowaniu podatkowym.

Nie musisz być z Mszczonowa ani z Żyrardowa. W tej branży prawie wszystko da się zrobić zdalnie i tak zwykle pracujemy.

Nie wiesz, czy masz prawa do własnego kodu? Sprawdźmy to, zanim ktoś zapyta.

Zanim zadzwonisz

Pytania, które słyszę najczęściej

Rozwiń tylko to, co dotyczy Twojej sytuacji. Jeśli Twojego pytania tu nie ma — po prostu zadzwoń.

Zapłaciłem za oprogramowanie. Czy to znaczy, że jest moje?

Niekoniecznie. W modelu B2B zapłata sama w sobie nie przenosi majątkowych praw autorskich. Decyduje treść umowy, jej forma i to, czy wymienia konkretne pola eksploatacji.

Umowa ustna albo ustalenia mailowe wystarczą?

Nie do przeniesienia praw autorskich. Tu wymagana jest forma pisemna pod rygorem nieważności, więc nawet bardzo szczegółowa korespondencja jej nie zastąpi.

Czym różni się licencja od przeniesienia praw?

Przy przeniesieniu stajesz się właścicielem praw w zakresie wskazanym w umowie. Przy licencji prawa zostają u twórcy, a Ty masz jedynie zgodę na korzystanie, często ograniczoną czasowo, terytorialnie albo co do sposobu użycia.

Korzystam z AI przy pisaniu kodu. Czy to problem?

Nie samo w sobie, ale warto umieć wykazać swój twórczy wkład, bo od niego zależy zarówno ochrona prawnoautorska, jak i podstawa preferencyjnego rozliczenia. Praktyka dopiero się kształtuje, więc tym bardziej warto dokumentować proces na bieżąco.

Czy mogę skorzystać z IP BOX?

To zależy od tego, co realnie tworzysz, jak brzmi Twoja umowa i czy prowadzisz właściwą ewidencję. Nie odpowiem na to bez zajrzenia w dokumenty, ale po rozmowie powiem Ci, czy w ogóle widzę tu podstawy.

Urząd kwestionuje moje rozliczenie IP BOX. Pomożesz?

Tak. Reprezentuję w postępowaniach podatkowych i przed sądami administracyjnymi, a jednocześnie oceniam prawnoautorską stronę sprawy, na której zwykle opiera się spór.

Kontrole i spory z urzędem — doradztwo podatkowe
Czy przygotujesz umowy dla moich programistów?

Tak. To zresztą najczęstsza luka, jaką widzę: firma ma dopracowane umowy z klientami i nic sensownego po stronie podwykonawców.

Czy nasza rozmowa jest poufna?

Tak, w pełni, także wtedy, gdy jeszcze się zastanawiasz i tylko pytasz o możliwości.

Miejsce na portret · kadr 1:1
Radca prawny · Doradca podatkowy

Kilka słów o mnie

Nazywam się Hubert Filipczak, jestem radcą prawnym i doradcą podatkowym. W branży technologicznej to połączenie ma znaczenie większe niż gdziekolwiek indziej, bo jeden zapis umowy potrafi jednocześnie przesądzić o tym, kto jest właścicielem kodu i jak zostanie opodatkowany dochód z jego sprzedaży. Patrzę na te sprawy z obu stron i mówię o nich zrozumiałym językiem.

Poznaj mnie bliżej

Pierwszy telefon bywa najtrudniejszy. Resztą zajmę się ja.

Nie musisz wiedzieć, czym są pola eksploatacji ani czy Twoja ewidencja jest prawidłowa. Zadzwoń i opowiedz, czym się zajmujesz i co Cię niepokoi. Wstępna rozmowa jest bezpłatna, a wyjdziesz z niej z informacją, gdzie realnie leży ryzyko.

Telefon do kancelarii 501 665 682

Kancelaria Radcy Prawnego Hubert Filipczak

Adres

ul. Północna 12/30
96-320 Mszczonów

Wolisz napisać? Zostaw wiadomość, a oddzwonię.

Wiadomość wysłana

Dziękuję. Oddzwonię tak szybko, jak to możliwe. Jeśli sprawa jest pilna, proszę dzwonić pod numer 501 665 682.