Data wpisu: 23 stycznia 2020
- Rejestr prowadzi Krajowa Rada Doradców Podatkowych
- Numer ustalony w oficjalnym obwieszczeniu Ministra Finansów
Radca prawny i doradca podatkowy
Prowadzę kancelarię w Mszczonowie. Pomagam firmom i osobom prywatnym wychodzić z prawnych i podatkowych trudności, mówiąc o nich zrozumiałym językiem.
Od ponad dekady zajmuję się sprawami przedsiębiorców i osób prywatnych. Zaczynałem od prawa cywilnego, z czasem doszły podatki, transport i prawo nowych technologii, czyli obszary, w których najczęściej okazuje się, że jedna sprawa ma dwie strony naraz.
Studia prawnicze ukończyłem na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Potem zdałem dwa egzaminy zawodowe: na radcę prawnego i na doradcę podatkowego. Dziś prowadzę własną kancelarię i osobiście zajmuję się każdą sprawą, którą przyjmuję.
Nie jestem prawnikiem, który mówi paragrafami. Uważam, że dobra porada to taka, po której klient rozumie swoją sytuację i potrafi podjąć decyzję samodzielnie. Jeśli po rozmowie ze mną wychodzisz z poczuciem, że wiesz mniej niż przed nią, to znaczy, że zrobiłem coś źle.
Przez pierwsze lata praktyki wielokrotnie widziałem ten sam schemat. Klient przychodził ze sprawą, którą dało się rozwiązać prawnie, a kilka miesięcy później wracał z problemem podatkowym wynikającym z tego samego rozwiązania. Albo odwrotnie: rozliczenie było poprawne, ale opierało się na umowie, która tego rozliczenia nie broniła.
Za każdym razem powtarzał się ten sam dialog. Prawnik odsyłał do księgowego, księgowy do prawnika, a klient krążył między nimi, płacąc dwa razy za jedną sprawę i nie mając pewności, czy ktokolwiek widzi całość.
Doszedłem do wniosku, że skoro te sprawy i tak są jedną sprawą, to ktoś powinien umieć spojrzeć na nie z obu stron. Dlatego zdałem drugi egzamin.
Dziś widać to najlepiej w sprawach spadkowych, gdzie postanowienie sądu to dopiero połowa drogi, bo druga połowa dzieje się w urzędzie skarbowym. Widać to w branży technologicznej, gdzie jeden zapis umowy jednocześnie przesądza o tym, kto jest właścicielem kodu i jak zostanie opodatkowany dochód z jego sprzedaży. Widać to przy sprzedaży nieruchomości, przy przekształceniach firm i przy każdej większej transakcji.
To nie jest argument marketingowy. To jest powód, dla którego przez kilka lat uczyłem się dwa razy.
Oba zawody, które wykonuję, są zawodami zaufania publicznego i oba prowadzą jawne, publiczne rejestry. Podaję numery, żebyś mógł je sprawdzić, zanim do mnie zadzwonisz.
Data wpisu: 23 stycznia 2020
Wszystko, co mi powiesz, jest objęte ustawową tajemnicą zawodową. Dotyczy to również pierwszej, bezpłatnej rozmowy, także wtedy, gdy nie zdecydujesz się na współpracę.
Oba zawody wiążą się z obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej. To nie formalność, tylko realne zabezpieczenie po Twojej stronie.
Odpowiadam za to, co Ci doradzę, przed samorządem zawodowym i przed Tobą. To odróżnia pomoc prawnika od porady znalezionej w internecie albo usłyszanej od znajomego.
Nauczyłem się tego szybko: klient, któremu obiecano wygraną, wraca z pretensjami nawet wtedy, gdy sprawa poszła najlepiej, jak było można. Klient, któremu na starcie pokazano realne szanse i ryzyka, podejmuje lepsze decyzje i rzadziej jest rozczarowany. Dlatego zamiast obietnicy dostajesz ode mnie ocenę, także wtedy, gdy jest niewygodna.
To kosztuje mnie zlecenia i uważam, że warto. Prowadzenie kogoś w sprawę, w której koszty przewyższą to, co można odzyskać, to najprostszy sposób, żeby stracić klienta na zawsze. Wolę powiedzieć „odradzam" i zostać osobą, do której ten człowiek wróci za dwa lata z czymś poważniejszym.
Prawniczy żargon bardzo często służy prawnikowi, a nie klientowi, bo zabezpiecza przed odpowiedzialnością za konkretną odpowiedź. Konkretna odpowiedź jest jednak dokładnie tym, po co do mnie przychodzisz. Powiem Ci, co bym zrobił na Twoim miejscu, i wytłumaczę dlaczego.
Nie mam sekretariatu, który przekazuje sprawy dalej, ani współpracowników, którzy zmieniają się w trakcie. To ogranicza liczbę spraw, jakie mogę przyjąć, ale oznacza, że rozmawiasz zawsze z tą samą osobą, która zna Twoje akta i pamięta, na czym stanęliśmy.
Nie zajmuję się wszystkim i uważam, że to informacja równie ważna jak lista tego, w czym pomagam.
Dlatego mówię z góry, jak to wygląda.
Nie trafiasz na sekretariat ani na infolinię. Rozmawiasz od razu z osobą, która ewentualnie poprowadzi Twoją sprawę. Jeśli nie odbieram, jestem zwykle na rozprawie albo w rozmowie z innym klientem, więc oddzwonię.
Nie potrzebujesz dokumentów, dat ani prawniczych określeń. Wystarczy, że opowiesz swoimi słowami, co się dzieje.
I do niczego nie zobowiązuje. Jej celem jest ustalenie, czy w ogóle jest tu sprawa, co jest pilne i od czego zacząć.
Jeśli uznam, że nie potrzebujesz prawnika albo że Twoja sprawa nie ma sensu ekonomicznego, po prostu Ci to powiem. Zdarza się to częściej, niż mogłoby się wydawać.
Tajemnica zawodowa obowiązuje od pierwszego zdania, niezależnie od tego, czy zdecydujesz się na współpracę.
Zadzwoń i po prostu opowiedz, co się dzieje. Rozmowa jest bezpłatna, a wyjdziesz z niej z informacją, na czym stoisz.
Telefon do kancelarii 501 665 682Kancelaria Radcy Prawnego Hubert Filipczak
ul. Północna 12/30
96-320 Mszczonów
Wolisz napisać? Zostaw wiadomość, a oddzwonię.