Jestem radcą prawnym i doradcą podatkowym — zawodowo zajmuję się cudzymi sprawami, więc pytanie „co się stanie z moimi danymi" traktuję poważnie. Poniżej opisuję, co realnie dzieje się na tej stronie i po drugiej stronie słuchawki.
W skrócie
- Administratorem Twoich danych jestem ja — Hubert Filipczak, prowadzący kancelarię radcy prawnego w Mszczonowie.
- Ta strona nie zbiera statystyk, nie profiluje odwiedzających i nie ustawia własnych ciasteczek analitycznych ani reklamowych.
- Dane dostaję wtedy, gdy sam się odezwiesz — dzwoniąc, pisząc albo wypełniając formularz. I tylko w takim zakresie, w jakim je podasz.
- Wszystko, co powiesz mi o sprawie, jest objęte tajemnicą zawodową. Także wtedy, gdy ostatecznie nie zostaniesz moim klientem.
- W każdej chwili możesz zapytać, jakie dane mam, i poprosić o ich poprawienie albo usunięcie. Wystarczy telefon.
Kto odpowiada za Twoje dane
Administratorem danych osobowych jest Hubert Filipczak, prowadzący Kancelarię Radcy Prawnego, ul. Północna 12/30, 96-320 Mszczonów, NIP 948 239 23 44.
We wszystkich sprawach dotyczących danych kontakt jest bezpośredni, bez sekretariatu i bez pośredników: 501 665 682 lub hubert.lukasz.filipczak@gmail.com.
Nie wyznaczyłem inspektora ochrony danych — w kancelarii prowadzonej jednoosobowo nie jest to wymagane. Dla Ciebie oznacza to tyle, że po drugiej stronie zawsze jestem ja.
Jakie dane zbiera sama strona
Samo wejście tutaj nie wymaga podania czegokolwiek. Nie ma logowania, konta ani koszyka. Nie działa Google Analytics ani żadne inne narzędzie zliczające odwiedziny, nie ma pikseli sieci reklamowych i nie ma śledzenia między stronami.
Dzieją się natomiast dwie rzeczy techniczne, o których warto wiedzieć:
- Logi serwera. Firma utrzymująca serwer zapisuje automatycznie adres IP, moment wejścia, adres odwiedzonej podstrony i typ przeglądarki. To standardowy mechanizm każdej strony w internecie, potrzebny do jej działania i bezpieczeństwa. Nie zaglądam do tych zapisów i nie łączę ich z niczym innym.
- Kroje pisma. Strona pobiera fonty z serwerów Google. Przy takim pobraniu adres IP Twojego urządzenia trafia do Google — tak samo jak przy pobraniu dowolnego pliku z cudzego serwera.
Gdy się ze mną kontaktujesz
Dane trafiają do mnie dopiero wtedy, gdy sam je podasz — i tylko takie, jakie podasz.
- Telefon. Numer, z którego dzwonisz, i to, co powiesz mi o sprawie. Telefon odbieram osobiście.
- E-mail. Adres nadawcy, treść wiadomości i wszystko, co do niej dołączysz.
- Formularz kontaktowy. Imię, numer telefonu, opcjonalnie adres e-mail i krótki opis sprawy. Służy wyłącznie temu, żebym mógł oddzwonić.
- Rezerwacja terminu. Wybrany termin oraz dane potrzebne, żebym mógł zadzwonić o umówionej porze.
Nie kupuję baz danych, nie pozyskuję kontaktów z zewnętrznych źródeł i nie wysyłam newslettera. Jeżeli dostaniesz ode mnie wiadomość, będzie to odpowiedź na Twoją sprawę.
Po co i na jakiej podstawie
- Żeby odpowiedzieć i umówić rozmowę — na podstawie Twojej zgody wyrażonej przez sam kontakt oraz mojego prawnie uzasadnionego interesu, jakim jest udzielenie odpowiedzi (art. 6 ust. 1 lit. a i f RODO).
- Żeby prowadzić Twoją sprawę, jeżeli po rozmowie zdecydujesz się mi ją powierzyć — czyli w celu wykonania umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO).
- Żeby wystawić fakturę i rozliczyć się z urzędem skarbowym — bo tego wymagają przepisy (art. 6 ust. 1 lit. c RODO).
- Żeby móc się bronić, gdyby ktoś kiedykolwiek podważał sposób prowadzenia sprawy (art. 6 ust. 1 lit. f RODO).
Podanie danych jest dobrowolne. Bez numeru telefonu albo adresu e-mail nie mam jednak jak odpowiedzieć.
Tajemnica zawodowa
To jest część, która odróżnia kancelarię od zwykłej firmy. Wszystko, czego dowiem się od Ciebie w związku ze sprawą, jest objęte tajemnicą zawodową radcy prawnego, a w sprawach podatkowych — również tajemnicą doradcy podatkowego. Obowiązuje mnie bezterminowo i nie mogę sam się z niej zwolnić.
W praktyce znaczy to, że Twoich informacji nie ujawnię nikomu — także po zakończeniu sprawy i także wtedy, gdy ostatecznie nie zostaniesz moim klientem. Dotyczy to również pierwszej, bezpłatnej rozmowy.
Część uprawnień z RODO jest przy tajemnicy zawodowej ograniczona — nie dlatego, że chcę cokolwiek ukryć, tylko dlatego, że akta sprawy muszę przechowywać i chronić niezależnie od tego, o co poprosisz. Jeżeli któregoś żądania nie będę mógł spełnić, powiem to wprost i wyjaśnię dlaczego.
Jak długo przechowuję dane
- Zapytanie, które nie zamieniło się w sprawę — przez czas potrzebny na odpowiedź i krótko potem, na wypadek gdyby temat wrócił. Później usuwam.
- Akta prowadzonej sprawy — przez czas jej prowadzenia oraz przez okres, przez który mam obowiązek je przechowywać jako radca prawny i doradca podatkowy.
- Dokumenty księgowe — przez okres wymagany przepisami podatkowymi.
- Logi serwera — przez okres wynikający z ustawień firmy hostingowej.
Komu przekazuję dane
Nie sprzedaję danych i nie udostępniam ich w celach marketingowych. Nikomu i nigdy.
Są natomiast podmioty, bez których kancelaria nie mogłaby działać, i one z konieczności mają z danymi styczność:
- Firma hostingowa, na której serwerach stoi ta strona.
- Dostawca poczty elektronicznej, przez którego przechodzi korespondencja.
- Organy podatkowe — w zakresie wynikającym z rozliczeń.
- Sądy, urzędy i druga strona sporu — ale wyłącznie w takim zakresie, w jakim wymaga tego prowadzenie Twojej sprawy, i wyłącznie za Twoją wiedzą.
Czy dane trafiają poza Europę
Dwa elementy korzystają dziś z usług firm ze Stanów Zjednoczonych:
- Google Fonts — kroje pisma pobierane przy wczytywaniu strony.
- Poczta e-mail — obecny adres kancelarii działa w usłudze Google.
Google deklaruje uczestnictwo w programie EU-U.S. Data Privacy Framework, na podstawie którego Komisja Europejska uznała poziom ochrony danych w Stanach Zjednoczonych za odpowiedni. Jeżeli wolisz tego uniknąć — najprostszą drogą jest zwykły telefon.
Ciasteczka i pamięć przeglądarki
Ta strona nie ustawia własnych ciasteczek analitycznych ani reklamowych. Nie ma tu narzędzi mierzących ruch, testów A/B ani śledzenia między witrynami.
Jedyna informacja zapisywana w Twojej przeglądarce to zapamiętanie, że komunikat o ciasteczkach został przeczytany — po to, żeby nie pojawiał się przy każdym wejściu. Jest to zapis w pamięci lokalnej przeglądarki, a nie ciasteczko wysyłane na serwer, i nie zawiera niczego, co pozwalałoby Cię rozpoznać.
Osobna sprawa dotyczy wyłącznie osób z dostępem do zaplecza: jeżeli ktoś loguje się do panelu administracyjnego, WordPress ustawia ciasteczka niezbędne do utrzymania sesji. Zwykłego odwiedzającego to nie dotyczy.
Zapis możesz skasować razem z danymi przeglądania — albo tutaj, jednym kliknięciem:
Twoje prawa
W stosunku do swoich danych masz prawo:
- dowiedzieć się, jakie dane mam i skąd je wziąłem (art. 15 RODO),
- poprawić je, jeżeli są nieprawidłowe (art. 16 RODO),
- żądać ich usunięcia (art. 17 RODO),
- żądać ograniczenia przetwarzania (art. 18 RODO),
- otrzymać je w formacie nadającym się do przeniesienia (art. 20 RODO),
- wnieść sprzeciw wobec przetwarzania opartego na moim uzasadnionym interesie (art. 21 RODO),
- wycofać zgodę w każdej chwili — bez wpływu na to, co zgodnie z prawem działo się wcześniej.
Żeby z któregokolwiek skorzystać, wystarczy zadzwonić albo napisać. Nie ma tu formularzy ani wniosków.
Jeżeli uznasz, że przetwarzam Twoje dane niewłaściwie, możesz złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa. Wolałbym jednak, żeby pierwszy telefon trafił do mnie — większość takich spraw da się wyjaśnić w pięć minut.
Zmiany w tym dokumencie
Jeżeli na stronie pojawi się coś, co zmieni sposób przetwarzania danych — narzędzie do statystyk, formularz wysyłający wiadomość na serwer, cokolwiek — zaktualizuję ten dokument i zmienię datę pod spodem. Nie robię tego po cichu.
Ostatnia aktualizacja: 7 sierpnia 2026 r.